Walia

Do Walii wybralismy sie  wczesnym latem zeszlego roku. Spedzilismy tam bardzo przyjemne dwa tygodnie, podczas ktorych glownie…  moklismy. Jesli akurat nie moklismy, to ogladalismy zamki, ktorych w Walii jest najwieksze zageszczenie na swiecie. Wszystko dlatego, ze budowali je bardzo chetnie juz Rzymianie, czesto Walijczycy, a na koniec jeszcze Anglicy, ktorzy pozostawili po sobie te najwieksze, najbardziej okazale i warowne. Odwrotnie niz na calym swiecie, gdzie zamki buduja tubylcy dla obrony ziem przed (ewentualnym) najezdzca, w Walii zamki budowali najezdzcy w obronie przed ludnoscia lokalna. Krol Edward Pierwszy zamierzal stworzyc Zelazny Krag swoich zamkow, tak aby zabic w Walijczykach nawet najmniejsza mysl narodowowyzwolencza.  Zamki  sa wyjatkowe okazale, choc sam Edward z nich osobiscie raczej nie skorzystal.  Przy pierwszej dluzszej wizycie w Conwy zauwazyl to, co nie uszlo i naszej uwadze: w Walii pogoda jest malo goscinna. Oprocz pogody krolewski zapal do budowy okazalych twierdz  ostudzila rowniez chlodna ekonomia: zabraklo mu pieniedzy na dokonczenie swojego projektu Zelaznego Kregu Zamkow mimo, ze zatrudnial glownie lokalna, tania sile robocza. Praca przy budowie zamkow nie mogla byc przyjemna, ale za to byla jedyna mozliwoscia, zeby przyjrzec sie budowli z bliska, jako ze Walijczykom nie wolno bylo wchodzic na terytorium zamkow angielskich. Jako tubylcy byli niemile widziani i mocno niechciani. Zamek w Conwy nalezy do tych niewielu w Europie, ktore nigdy nie zostaly zdobyte w walce. W trakcie zwiedzania mozna dokladnie zobaczyc dlaczego; rozwiazania architektoniczne zachwycaja! Dopiero podstep i zdrada spowodowaly, ze zostal zdobyty. Naszym ulubionym zamkiem zostal ten w Caernarfon. Przede wszystkim dlatego, ze podzas naszej w nim wizyty nie padal deszcz. Wybudowal go oczywiscie Edward Pierwszy pod koniec XIII w. Ciekawostka jest, ze syn Edwarda, ktory urodzil sie w tym zamku zostal pierwszym angielskim Ksieciem Walii. Od tego momentu kazdy syn krolewski jest pasowany na Ksiecia Walii w zamku w Caernarfon. Ostatnim takim byl zyjacy Ksiaze Karol, syn od dawna panujacej Elzbiety II.

Miasteczko, ktore rowniez zostalo wybudowane przez Edwarda, jest bardzo przyjemne i scisle zwiazane z zamkiem. Otoczone jest grubymi murami, za ktorymi zaczyna sie morze, a wewnatrz slychac jezyk walijski. Wszystko razem jest idealnym miejscem na dzienna przygode, najlepiej w sloneczny dzien choc o taki nielatwo.

 

Zapewne ze wzgledow historycznych zamki walijskie (wybudowane przez ksiazat walijskich, przed Edwardem)   naleza obecnie do innej organizacji niz zamki angielskie. Najczesciej informacje publikowane o ich  zebrane sa w osobne broszury i  infomatory. Przygotowujac plan podrozy warto zastanowic sie dokladnie, ktore chce sie  zobaczyc. Nam marzy sie rowerowa wyprawa po zamkach walijskich, tj, w wiekszosci po ich ruinach.

 

Strony interentowe, do ktorych warto zajrzec przed wizyta w Walii: (wkrotce)