Bułgaria

 

dsc_9651

Piękniejszej jesieni niż ta w Bułgarii nie ma chyba nigdzie na świecie! Taka myśl nieustanie chodziała nam po głowie, gdy w październiku przemierzaliśmy ten kraj.  Tysiące odcieni czerwieni, pomarańczu, żółci, brązu i zieleni tworzyły przed naszymi oczami najpiękniejsze obrazy, od których nie moglismy oderwać oczu!

Do tego ciekawe miejsca pełne mało znanej nam historii, religii prawosławnej, pyszna kuchnia i znajomy język z nadzwyczaj trudną pisowanią tworzyły ciekawy kalejdoskop doznań i doświadczeń.

 

Do Sofii dotarliśmy samolotem (ryanair) i i od razu przesiedliśmy sie do auta. Auto było siedmioosobowe, aby nas wszystkich pomieścic, ale okazało sie, że nie przewidziano w nim miejsca na bagaże. W związku z tym cały czas bardzo dosłownie „siedzieliśmy na walizkach”, co jednak dodawało wycieczce uroku.

Najpierw ruszyliśmy w długą drogę do miejscowości Veliko Tarnovo zatrzymując się po drodze w Kopriwszticy oraz Monastyrze Troyan.  Oba te miejsca warte są kilku godzin zwiedzania i poznania ich historii. W klasztorze znajduje się jedna z najważniejszych ikon Bułgarii przedstawiającą Maryję z trzema rękoma (Trójręka Ikona Matki Bożej). Historia mówi, że dodatkowa dłoń należy do św. Jana, któremu została ona cudownie zwrócona przez Maryję.

Nam udało się zwiedzić oba miejsca w lokalnym przewodnikami, którzy ciekawie opowiadali o wyraźnie bliskich sobie miejscach.

Veliko Tarnovo jest przepięknym miasteczkiem o ogromnym znaczeniu historycznym, turystycznym i akademickim. Było pierwszą stolicą Bułgarii. Z tych czasów pozostał tam wielki zamek Carewec zajmujący całe wzgórze przylegajace do miasta. Twierdza związana jest z ciekawym okresem historii Bułgarii, gdy kraj ten zachwyacał swoich sąsiadów potęgą a sam zamek rozmachem. Aktualnie  jest jedną z najczesciej odwiedzanych atrakcji Bułgarii. W samym centrum miasta pełno jest sklepów z różanymi suwenirami, jako że okolica ta sławana jest na cały świat z produkcji wód, olejków i kremów różanych. Veliko pełne jest młodych ludzi: znajdują się tu trzy uczelnie wyższe, do których zjeżdżają się młodzi Bułgarzy z całego kraju.

Po całodziennym pobycie w Veliko Tarnowie, ruszylismy naszą Dacią w kierunku drugiego co do wielkości miasta Bułgarii  o nazwie Plovdiv. Po drodze zatrzymywaliśmy się jednak kilkakrotnie, gdyż atrakcji w tej czesci kraju jest dość dużo. Najpierw zatrzymaliśmy się w przeuroczym miasteczku Tryavna. Znajduje się tam kilka ciekawych muzeów pokazująych życie w tej części Europy: pierwsza szkoła dla uboższych dzieci, muzeum ikon oraz rzeźbiarstwa. Miasteczko pełne jest małych pracowni lokalnych artystów i rzemieślników.

Następnym przystankiem był skansen Etara, gdzie zatrzymaliśmy sie  na popołudnie. To cały kompleks składający się ze starych chat i  gospodarstw. Ogładanie calego muzeum jest również przyjemnych spacerem, w którym towarzyszyła nam chałwa i pyszna ciepłe pączki.

Pod koniec dnia wbiegliśmy jeszcze po długich schodach pomnika na przełęczy Szipka, a potem oglądneliśmy światynie w miejscowości Kazaniak – jako pierwszą w Bułgarii wpisaną na listę zabytków UNESCO.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

W samym mieście Plovdid spędzilismy  kolejny dzień oglądając jego stare miasto, grecki amfiteatr, rzymski stadion i  bardzo ciekawe muzeum etnograficzne, gdzie wyraźnie zobaczyć można, jak bardzo życie w tej czesci Europy różniło sie od tego, które znamy znad Wisły.

 

Następnym przystankiem w podróży po Bułgarii miał być Park Narodowy Gór  Rila z najpiękniejszymi w kraju jeziorami.

Jednak pogoda zupełnie pokrzyżowala nam plany. Oglądneliśmy wiec tylko Monastyr Rila, który jest jadną z najważniejszych budowli kraju i wrócilismy do stolicy, gdzie spędziliśmy ostatnie dni naszej wycieczki.

Na koniec samolotem wróciślimy do domu, po drodze zyskując stracony uprzednio czas. (Bulgaria jest w innej strefie czasu)

Mimo, że dość sporo czasu zabrało nam samo jeżdżenie autem, była to wycieczka pełna wrażen i przygód, obfitująca w niespodzianki i przyjemności, z czego najsłodszą była lokalna chałwa a najzdrowszą – kefir.

Polecamy Bułgarię jesienią !