NARTY W WOGEZACH

20150219_145616

W Europie na nartach z dziećmi można jeździć w niezliczonej ilości miejsc.

My wybraliśmy Wogezy. To niewielkie góry tuż obok Alzacji, znane tylko we Francji, no i może jeszcze w Beneluxach, sądząc po rejestracjach gości.

Dla nas ich plusem była bezwzględna konieczność  mówienia po francusku, z marną szansą dogadania się w jakimkolwiek innym języku.

Zatrzymaliśmy się w malutkiej wsi, niedaleko miejscowości la Bresse, gdzie znajduje się największe centrum narciarskie Wogezów. Nasz biały domek  stał  w środku lasu. Droga do niego była miejscami tak wąska i śliska, że auto zostawialiśmy we wsi a  ostatnie 300 metrów szliśmy piechotą przez las. Była to świetna przygoda.

20150219_101656

Co rano rozpalaliśmy w piecu i chodziliśmy  po wodę do źródła. Wokoło była głucha cisza, a nocą kompletna ciemność. W dzień natomiast ruszaliśmy na zbocza i dzielnie jeździliśmy na nartach po okolicznych górkach, z których te w Gerardmer i la Bresse podobały nam sie najbardziej.

http://www.gerardmer-ski.com

http://www.labresse.net

Ostatniego dnia zrezygnowaliśmy na dobre z nart i pojechaliśmy do kolorowej stolicy Alzacji – miasteczka Colmar. Ku sporemy zdziwieniu odkryliśmy, że symbolem miasta jest bocian! To wydało nam się bliskie choć lekko śmieszne i przesadzone, bo wszyscy wiedzą przecież, że bociany są nasze – polskie – mazurskie!

W Wogezach był z nami Dziadek i Kalinka.