ANGLIA: ISLE OF WIGHT

IMG_2291

Wyspa Wight leżąca na południe od portu Portsmouth w Anglii ma niecałe 100km linii brzegowej i ogromną ilość dróg rowerowych. Pod tym względem jest idealnym miejscem na wycieczkę rowerową z dziećmi. Baza noclegowa jest bogata, bo od czasów Królowej Wiktorii wyspa Wight jest bardzo popularnym wakacyjnym miejscem wsród Anglików. Sama królowa znacząco podniosła rangę tej niewielkiej choć tylko drugiej co do wielkości angielskiej wyspy, gdyż mieszkała tu z całą swoją wielką rodziną- łącznie ponad 50 lat. Po śmierci Wiktorii jednak, wszystkie królewskie dzieci rozjechały się po dworach Europy, a jej ogromna i przepiękna rezydencja, Osborne House,  jest teraz otwarta dla zwiedzających. Zwiedzając ją spędziliśmy wiekszą część dnia i z przyjemnoscią wrócilibyśmy na dłużej.

Wyspa chlubi się wieloma atrakcjami turystycznymi, warto zastanowić się, na co się zdecydować. My wybraliśmy zamek Carisbrooke. Znajduje się on w okolicy centralnie położonego Newport i ma bardzo ciekawą historię. Był miejscem pobytu króla Anglii Karola I Stuarta, tuż przed jego egzekucją. (Karol I Stuart zapisał się w historii jako jedyny brytyjski władca, który został obalony przez poddanych i ścięty.)  Natomiast ostatnią mieszkanką zamku była córka królowej Wiktorii,  księżniczka Beatrice, która zarządzała wyspą na początku dwudziestego wieku i opuściła ten średniowieczny zamek dopiero pod koniec drugiej wojny światowej! Ciekawostką zamku jest również zatrudnianie tam osłów chodzących po specjalnie skonstuowanym kole do wyciągania wody ze studni głębinowej (pomysł współcześnie skopiowany przez Szreka!) .

Rośliną-symbolem  wyspy jest czosnek i wszędzie można zakupić różnorakie wyroby z jego dodatkiem. W benedyktyńskim Quarr Abbey, na przykład, wyrabiane jest piwo czosnkowe. Sosy, dżemy, przeciery pełne czosnku dostępne są w każdym sklepie spożywczym jak i w  każdym miejscu z pamiątkami dla turystów.

Samo rowerowanie uznaliśmy za dość wymagające i nierzadko zdażało nam się schodzić z rowerów, zwłaszcza tego z Tereską. Ale zjazdy i widoki na niebywale zielone łąki a dalej morze –  prawie zawsze obecne na horyzoncie – wynagradzały nam wszelki wysiłek. Ruch na drogach asfaltowych był niewielki a wiele ze szlaków rowerowych prowadziło po drogach przeznaczonych wyłącznie dla jednośladów.

Natomiast angielska pogoda nas nie oszczędzała. W czasie zaledwie tygodniowego pobytu doświadczyliśmy i ulewy, podczas której przemokliśmy do suchej nitki, i nocnej burzy rwącej namiot, słodko przespanej przez dzieci, i wichury zwalającej z rowerów i na koniec upału, podczas którego wybraliśmy się na plaże, z której zniknęło morze!  

IMG_3454

Przygód i doświadczeń, uciech, a czasem i niełatwych wyzwań mieliśmy co niemiara, łącznie z tym, kiedy to po zapakowaniu całego auta w drogę powrotną do domu okazało się, że kluczyki do niego znajdują się w kieszeni długich spodni mamy, skrupulanie zapakowanych do torby włożonej na samo dno bagażnika, na którym już pietrzyly się nasze rowery!

http://www.visitisleofwight.co.uk/

http://www.wightlink.co.uk/

http://www.english-heritage.org.uk/visit/places/carisbrooke-castle/

http://www.english-heritage.org.uk/visit/places/osborne/

http://www.quarrabbey.org/