Gokarty na niepogodę

Gdy pogoda nie zachęca do wyjścia na zewnątrz, wciąż można aktywnie i z przygodą spędzić czas. My wybraliśmy się na Gokarty i okazało się, że to przeżycie warte popołudnia. Dobrze znaleźć takie miejsce w swojej okolicy: zabawa jest przednia!

Po krótkiej instrukcji (gdzie hamulec, gdzie gaz i gdzie wyjście awaryjne) dzieciaki ruszyły na tor. Na początku dość spokojnie, żeby wyczuć możliwości swoje i pojazdu (te dla starszych mogą jeździć ponad 50km/h).  A po kilku minutach zaczął się pasjonujący wyścig! Bo nie ma jak ścigać się z własnym bratem czy siostrą!

Ci, którzy zostali na widowni, podskakiwali z przejęcia dopingując co raz to innej osobie. A po zawodach byli tak samo przejęci i zmęczeni jak kierowcy!

Zabawa pierwszorzędna dla dzieciaków i dla rodziców. Następnym razem idzie z nami Tata i to dopiero będzie wyścig!