Grecja zimą – jak zorganizowaliśmy nasz krótki wypad

Po raz kolejny zamieniliśmy narty na sandały i zamiast na wyciągi ruszyliśmy na południe Europy szukać słońca.

Do Aten polecieliśmy samolotem. Korzystaliśmy z linii Wizzair-a, ale bilety zamówiliśmy na długo wcześniej. Bilety lotnicze warto obserwować z pewnym wyprzedzeniem i elastycznością, bo ceny zmieniają się dość znacząco. Kupowane na długo naprzód potrafią być naprawdę niedrogie, choć czasem oferty typu lastminute mogą być bardzo korzystne. My za przelot 6 osób zapłaciliśmy niecałe 800PLN.

Na miejscu wynajęliśmy samochód.

Wypożyczalni na każdym lotnisku jest sporo, warto przejrzeć ich oferty dość wnikliwie. Zasada jest tu podobna: im wcześniej zamówiony, tym cena niższa. Czasem wystarczy zapłacić zaliczkę i na miejscu uregulować należność. Często wszystko odbywa się elektronicznie, wtedy odbiór auta jest bardzo ułatwiony. Dodatkową koniecznością jest zablokowanie sumy pieniędzy na karcie kredytowej: trzeba mieć odpowiednią ilość wolnych środków. Zostają one zwrócone po oddaniu auta. Czasem odblokowanie środków następuje po kilku dniach, ale czasami trzeba na nie czekać  do miesiąca czasu. Bez kwoty zabezpieczenia wypożyczenie jest bardzo utrudnione, często po prostu niemożliwe. Wysokość tej sumy zawsze określają warunki wynajmu. My w Grecji korzystaliśmy z GreenMotion, gdzie za wypożyczenie 7-seatera zapłaciliśmy niecałe 900PLN, niestety kwota blokowana na koncie wyniosła 1100 Euro. Ale auto było bardzo przyjemne, dość nowe i z dużym bagażnikiem.

Dodatkowa opłatą jest ubezpieczenie auta. Te potrafi kosztować więcej niż samo wypożyczenie. Ale jest i na to sposób. My korzystamy z europejskiego ubezpieczenia Questor Insurance, które jest całoroczne i działa we wszystkich krajach  Europy. Dzięki niemu nie musimy wykupywać dodatkowego ubezpieczenia na auta wypożyczane, a w razie wypadku zwracane są nam pieniądze zatrzymane przez wypożyczalnię. W ciągu ostatniego roku, zdarzyło nam się dwukrotnie oddać auto z „ubytkiem” – raz pękła nam szyba od kamienia spod ciężarówki, innym razem na parkingu wjechał na nas inny samochód – za każdym razem dostaliśmy zwrot pieniędzy w ciągu miesiąca od złożenia wniosku.

Mieszkanie w nadmorskiej dzielnicy Palaio Faliro znaleźliśmy na booking.com (korzystając z linka na naszym blogu, otrzymuje się 50PLN po powrocie). Miejsce również znaleźliśmy na kilka miesięcy wcześniej: przy dużej rodzinie wybór jest lekko mniejszy więc lubimy szukać wcześniej. Rezerwując lokum warto wybrać opcję z darmową rezygnacją, zawsze potem można to zmienić bez dodatkowych kosztów, gdy pewni jesteśmy wyjazdu. Ceny lokum zależą od jego wielkości i położenia. Czasem właściciel życzy sobie dodatkowy zastaw w gotówce lub opłatę za sprzątanie.

My zawsze korzystamy z mieszkań, gdyż zależy nam na nieograniczonym dostępie do własnej kuchni i pralce. Warto czytać, co napisane jest „małym drukiem”. Najczęściej jednak na tyle ważna jest dla wynajmującego dobra opinia na stronie booking, że przystają na rozsądne warunki wynajmujących.  My mamy szczęście do fajnych właścicieli, z niektórymi trzymamy kontakt towarzyski po powrocie z wakacji.

Z transportu publicznego nie korzystaliśmy wcale, jako że wszędzie dojechać można było autem. Cena benzyny zbliżona jest do warunków polskich.

W Atenach spędziliśmy 4 pełne dni, a przez kolejne 4 pojeździliśmy po okolicy: dojechaliśmy na południe półwyspu Attika, gdzie na samych krańcu znajduję się świątynia Posejdona – przepiękne miejsce warte zobaczenia. Miasteczka i wioski nadmorskie również warte są zatrzymania się – przede wszystkim dlatego, że są bardzo inne niż Ateny. Udało nam się dojechać do Korytu, gdzie zobaczyliśmy świątynię Appolina i Afrodyty, a na przeciwległym brzegu świątynie Hery.  Reasumując, dzięki wypożyczeniu auta byliśmy znacznie bardziej mobilni i niezależni. Z Korytnu na przykład wracaliśmy bardzo późno w nocy, po oglądaniu zachodu słońca nad Zatoką Koryncką.

DSCN0965

Podsumowując nasz dziesięciodniowy pobyt w Grecji w lutym 2019 kosztował nas:

Lot – 800PLN ( 6-osób)

Auto – 900PLN (7-seater; auta 4-5 osobowe kosztują 400PLN)

Mieszkanie – 1500 PLN ( 100 m2 nad morzem)

Jedzenie – obiad dla 6 osób w Tawernie – 300PLN, gotowany w domu – 50PLN; Jedzenie jest przepyszne – warto wyprówować zarówno tawerny jak i lokalne sklepy spożywcze, piekarnie, masarnie, rybiarnie – do wyboru.

Atrakcje i bilety wstępu – ( 2 dorosłych  + 4 dzieci 50%) 500 – 1000PLN

Bilety wstępu na Akropol i do antycznych świątyń, na stadion olimpijski w Atenach, czy do muzeum  to koszt około 10Euro dla dorosłego i połowa tego na dziecko. Świątynia Hery na półwyspie Perachora była darmowa.

Tym razem skupiliśmy się na Grecji Antycznej, ta jest najbardziej znana. Istnieje jeszcze Grecja Średniowieczna, do zwiedzania której również przydaje się samochód, jako że świątynie i monastyry rozrzucone są po całym kraju. Tą też warto zwiedzać chłodniejszą porą roku, gdy upały nie przeszkadzają.

I jest jeszcze Grecja wakacyjno-nadmorska, dla tej warto przybyć latem i samochód zamienić na prom lub jeszcze lepiej –  na leżak.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.