Bled Słowenia – bajkowy czar Alpejskiej wody

20180819_110817Na zdjęcie jeziora Bled w Słowenii natknęłam się już dawno i w pamięci zapisałam. „Kiedyś tam wpadnę po drodze” – pomyślałam i zawsze cicho sobie marzyłam, że nasz kolejny cel podróży będzie w tym kierunku. I wreszcie nadszedł ten dzień!

Tak więc rozpoczęła się nasza ujmująca duszę przygoda:

Trochę przypadkiem,
trochę po drodze,
z całym pokładem natury,
pluskania się i cudnych widoków!

Jak się na miejscu okazało, szkoda, że tylko po drodze. To miejsce jest zbyt piękne, by zostać zaledwie na jedną noc. Poprawimy się, już w krótce jedziemy tam znowu. Hura!

Bled jest jakieś 5km od Autostrady A2/E61 oddalony

Podróżowanie uczy nas mieć oczy szeroko otwarte. Ta wyprawa znowu potwierdziła, że piękne miejsca wcale nie muszą być na końcu świata, że czasem wystarczy zboczyć z głównej drogi i lądujemy w prawdziwym europejskim raju – kto oglądał film „Cars” wie o czym mówię.

WĄWÓZ VINTGAR

20180818_195449
Dobry sposób na ucieczkę od upałów

Dojechaliśmy po południu i po krótkiej wspólnej rozmowie rodzinnej ustaliliśmy, że mamy ochotę na wąwóz Vintgar. Było już zbyt późno, by się wykąpać, a wystarczająco wcześnie, by nogi rozprostować po podróży.

Nasza złota zasada: 500 km jazdy + zwiedzanie + nocleg (1 lub 2 dni)

I tak ruszyliśmy do świata wodospadów i natury. Mama na miejscu oszalała z ilości motywów do fotografowania, a nasi chłopcy z ilości kamieni. Bezpłatnych miejsc parkingowych jest wystarczająco dużo, jedne trochę bliżej, inne ciut dalej, ale czy to ważne jak daleko? Przecież chodzi nam o piękny spacer na łonie czarującej natury.

20180818_183216Cena biletu przystępna (5 € za osobę dorosłą), a kolejki przy kasie nie było. Wiedziałam, że mogą być tłumy, bo to sezon wakacyjny, a tu nic z tego. Prawdopodobnie pod wieczór pustoszeje to miejsce i dlatego robi się tutaj bardzo przyjemnie. Toaleta też się przy wejściu znalazła.

Tłumy można obejść planując wyprawę z rana lub popołudniu

Spacerkiem ruszyliśmy lekko w dół wąwozu, co krok zatrzymując się przed spadającą wodą,  przy pionowej skale, czy nad brzegiem rzeki Radovna, wpatrując się w swoje odbicie. O rany jak ta woda jest czysta, świeża i błękitna. Jaki ma kolor? Bajeczny: zielony, niebieski, morski, lustrzany… w zależności od gry światła. Nogi i ręce też zamoczyliśmy.

20180818_195320.jpg

20180818_1939140-e1557139415436.jpg
Przyjemne ochłodzenie przy wodospadzie

Bliskość szumiącej wody i masa kamieni zamieniła nasz spacer na momencik (jakieś 30 minut dobrej, wspólnej zabawy) na budowanie konstrukcji kamiennych. Przykładów było wiele, przy wspólnym działaniu powstała nasza rodzinna koncepcja wieży. Ha, dumni z naszego pomysłu pokroczyliśmy w głąb ku  wodospadom.

Plac zabaw w postaci płaskich kamieni

Chyba mam słabość do tej siły, jaką ma spadająca woda. Tą miłość do wodospadów zapoczątkowały wodospady w Chorwacji na rzece Krk. Od tamtej pory, gdy usłyszę szum, jak magnes kieruję swoje kroki w kierunku tego miejsca. Mogę tak wpatrywać się godzinami na dynamizm natury, a kąpać się w wodospadzie to pełna rozkosz.

20180818_185520
Najwyższa wieża należy zgadnijcie do kogo?

A chłopcy w najlepszym humorze, co krok zbierali kamyczki, słuchali odgłosu ich pluśnięcia, przystawali co mostek wpatrując się jak szybko płynie woda. Tuż przed największym wodospadem miła pani sprzedała nam lody, choć sklepik był już zamknięty. Miło z jej strony. Bardzo dziękujemy!

Nawet są lody

20180818_190901Zauroczeni tym miejscem ruszyliśmy z powrotem. Nie było już prawie nikogo wokół nas. Ciemność zbliżała się powolutku do nas a my bez latarek. Natura o zmroku wydaje się taka inna, tajemnicza. Z emocjami i biciem serca dotarliśmy do auta. Pobyt zajął nam ponad 2h, można krócej jak ktoś chce.

ZAMEK BLED PO ZMROKU

20180818_204716Jadąc w ciemnościach do apartamentu naszą uwagę przyciągnęła masa świateł na pobliskiej górze. Długo nie trwało, jak znaleźliśmy się w przeuroczym zamku Bled (od 21 h wejście za darmo). Pełen romantyzm nas ugościł, a widok z jego tarasów – nie do opisania. Gdy ujrzałam spadającą kometę to oniemiałam, ale tu pięknie, tak w nocy.

Można zobaczyć spadające komety

20180818_210121

20180818_204740-e1557139093485.jpg

JEZIORO ALPEJSKIE

Ranek rozpoczęłam już od fotografowania jeziora i szczegółów (chwila dla mnie z lustrzanka). Ku mojemu zdziwieniu, o 8h było dość pusto, tylko biegacze i pływacy. Pomyślałam, świetne rozpoczęcie dnia od 5 km biegu wokół jeziora. Następnym razem i ja się dołączę. Może wpław jezioro? Dlaczego by nie?! Jest już następny plan!

20180819_131423Po śniadaniu, z hulajnogami zdecydowaliśmy się obejść jezioro rozpoczynając od lewej strony mając Bled z tyłu pleców. Idzie lub jedzie się przyjemnie, tabliczki z informacją, że woda ma 25 C zachęciła nas do kąpieli po drugiej stronie jeziora.

Temperatura wody latem może przekroczyć nawet 25C

Przyznam szczerze, że nie tylko temperatura nas zachęciła. Ta huśtawka na drzewie zaciekawiła nas, to takie marzenie z dzieciństwa. Trzeba było spróbować. Zwrócę tutaj uwagę, że trzeba mieć wyczucie, kiedy się puścić, by wpaść do wody a nie z powrotem na ląd.

20180819_122013
Plum i jestem już w wodzie
20180819_111743.jpg
Tak to my lubimy, choć i w 16C też się już kąpaliśmy

Znowu ta woda! Czysta, turkusowa, pachnąca… Natura potrafi czarować. Napotkany artysta namalował nam małą pamiątkę przedstawiającą jezioro z urokliwym kościółkiem na malutkiej wysepce na przeciw nas.

20180819_125328
Przyjemnie patrzeć na sztukę w takich okolicznościach

Przy kolejnej plaży zjedliśmy obiad (ceny nieco wyższe niż w Polsce ale warto).  Podziwialiśmy, jak niektórzy mają odwagę skakać z drzew do wody, ile sił w rękach mają wioślarze zabierający turystów na wysepkę na środku jeziora, ile frajdy sprawia Stand-up młodym i nie tylko. Ku zaskoczeniu nie spotkaliśmy żadnego polskiego turysty.

KRAINA JEZIORA BLED

20180819_112112.jpgSpokój, dbanie o środowisko, po prostu ekologiczna perła w Europie to Bled z jego polodowcowym jeziorem. Żadnych motorówek, przyjazna natura stworzona do spędzania niezapomnianych chwil z rodziną. Jezioro, które położone jest na termicznych źródłach zachęca do kąpieli. Aura z Alpami w tle jest świetnym motywem do fotografowania (rodzice z aparatem mają świetne pole do popisu). Jedno z najatrakcyjniejszych miejsc w regionie Alp z dużym potencjałem na dobry urlop z rodziną w przepięknej naturze.

20180819_082916.jpgDla nas bajkowy świat na wyciągnięcie ręki. Następnym razem obiecuję, że nie będzie już tylko PO DRODZE! A wy sami podejmijcie decyzję, jak chcecie Bled doświadczyć!

SZEROKIEJ DROGI!

—————————————————————————————————————————————–

PS. W Bled byliśmy z soboty na niedzielę w połowie sierpnia. Tłumów nie doświadczyliśmy, choć parkingi po 12h nad jeziorem były pozajmowane. Nasz apartament nie tylko oferował bezpłatny parking w cieniu, ale też samorobne gofry na śniadanie. Chłopcy mieli frajdę. Boisko do piłki nożnej też się znalazło obok noclegu.

 

gofry
Ale była radość

Przydatne:

Punkt widokowy Ojstrica (611 m. n.p.m.)

Huśtawka na drzewach – południowa część jeziora

Plaża – poludniowo-zachodnia część jeziora

Zamek Bled – od 21 h za darmo

Temperatura wody w sierpniu 25C

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.