Porto – siła oceanu, sportu i wina

czapka porto

Kiedyś usłyszałam od dobrej koleżanki Ewy (stewardesa), że „warto do Porto, bo ma to coś”. Zaciekawiła mnie tą wypowiedzią! W marcu tego roku nadszedł wreszcie ten dzień – możemy urzeczywistnić nasz plan wyprawy! A więc rozpoczęła się nasza wyjątkowa przygoda:

trochę z wiatrem,
trochę z polecenia,
z całą siłą dzikiego oceanu,
sportowych emocji i wyjątkowego wina!

Lądowanie w Porto dało mi w kość. Z zamkniętymi oczami czułam jak nasz samolot kołysze się, dokładniej huśta podczas wichury, jaka w ten dzień panowała. Strach ogarnął mnie bez końca. Chyba będzie ciężko znowu wsiąść do samolotu. A dzieci? Jakby nigdy nic, cieszyły się na nową przygodę.20190308_113817

Na lotnisku czekała już taxi . Kartkę z naszym nazwiskiem zauważył pierwszy tata – fajne uczucie, jak ktoś (nawet obcy) na nas czeka. Taksówkarz (Brazylijczyk) okazał się źródłem ciekawych informacji. W przeciągu 20 minut jazdy do centrum Porto poznaliśmy realia w północnej Portugalii (poniżej jeden z wątków naszej rozmowy). Temat ulubionej Gardy we Włoszech też się między wierszami przewinął.

20190306_115105

Zarezerwowany apartament znajdował się w samym centrum, pod górę, w pięknej kamienicy, dopiero co odrestaurowanej. Korytarz odsłonił nam piękno żółtego granitu. Pokonując drewniane schody (bez windy) rozgościliśmy się w naszym przytulnym lokum. Tak trochę poczułam się jak w gdańskiej kamienicy.

20190306_083934-e1557645456356.jpg

Od razu zaciekawiły nas rozwiązania wykończeniowe: okna z 1 warstwą szyby (znamy raczej 3-wartwowe), okiennice w środku mieszkania (przyzwyczajeni do zewnętrznych) i kafle na zewnątrz budynku. Ta inność wydała nam się bardzo ciekawa!

20190306_082621-e1557645501795.jpg

Porto odbudowuje swoją dawną świetność

Należy wspomnieć, że centrum jest obecnie restaurowane, co 10-ta kamienica podlega upiększeniu. Dzięki temu można zobaczyć puste wnętrza od środka. Chyba na coś większego przygotowują się mieszkańcy. Pracownicy uważali na hałas, chyba był, ale nas już w pokoju nie było.

Mecz Ligi Mistrzów

W apartamencie oprócz karafki wina i słodyczy czekały na nas bilety na Top mecz Ligi Mistrzów Porto – Roma. Spytacie jak to możliwe? A możliwe, gdy się wcześniej skontaktuje z przemiłym gospodarzem (w tym przypadku był to spisek na prezent urodzinowy).

20190308_170137

Chłopaki zwariowali na widok biletów, czegoś takiego się nie spodziewali. Teraz było tylko, byleby do meczu!

Metro dojeżdża pod sam stadion

Emocji było wiele, 120 minut pełnego napięcia i śpiewu. Na meczach piłki nożnej można też się delektować, jak kibice i atmosfera temu sprzyja. Drużyna Porto wygrała ten mecz i zakwalifikowała się do następnej rundy. Kolejne zmagania tej drużyny oglądaliśmy już w domu, przeżywając, że tam dopiero co byliśmy. To był taki rewanż za to koszmarne lądowanie.

DSC_9567.JPG

Dzień nad oceanem

Kolejny dzień i kolejne wyzwanie. Tym razem potęga oceanu nas zaciekawiła (nad Bałtykiem czegoś takiego nigdy nie doznałam). Dojazd na plaże okazał się bardzo prosty, wybraliśmy tradycyjny tramwaj linii 1 (coś na wzór tramwaji w Lizbonie). Po drodze, wzdłuż rzeki Douro, minęliśmy boisko do koszykówki, metalowy most i płynący statek. Na miejscu zrobiło się tak zielono, cieplutko i bardzo zadbanie, że aż serce się uradowało – mamy lato w marcu!20190308_121550Zatrzymaliśmy się przy latarni, gdzie fale oceanu po prostu waliły w pobliskie skały. Widać było bezsprzecznie siłę i potęga natury! Wpatrywaliśmy się w to widowisko z pewnością jakieś 0,5 h.IMG_20190308_210517_717-1.jpgNa żwirowej plaży przy temperaturze 22C rozgościliśmy się, chłopcy sprawdzali się w rzucaniu kamieni do wody. Promienie słoneczne ogrzewały nasze spragnione słońca buzie. Wiaterek delikatnie dawał o sobie znać.

Błoga chwila nad oceanem

20190308_113425

Spacerkiem po szerokiej i zadbanej promenadzie ruszyliśmy w stronę portu. Dało się zauważyć, że jesteśmy poza sezonem, mało ludzi, większość to młodzi i z dziećmi. I znowu inność nas zaskoczyła, żadnych budek z jedzeniem, tylko parę restauracji, na palcach można zliczyć. Cisza, zieleń i ławeczki co krok. Przepiękny spacer nam się udał. Restauracje też znaleźliśmy (brak sjesty).

20190308_125227.jpg

Po drugiej stronie portu małe zaskoczenie, szeroka plaża piaszczysta rozciągała się w kierunku północnym. Dojazd tutaj możliwy jest tylko autobusem albo rowerem. Mogę sobie wyobrazić, ile musi być tutaj ludzi w sezonie. Niedaleko są naturalne baseny z wodą morską, można bezpieczniej pluskać się z dziećmi.

20190308_151259

Most i wino

Most jak to most – powiecie. Wcale nie prawda! To wielka architektoniczna masa metalu, tak skonstruowana, że tramwaje i piesi wspólnie mogą się przemieszczać. Widok z góry zapiera w dech, przy dobrej pogodzie widać na horyzoncie ocean.

20190309_115410

Tutaj dopiero natchnęliśmy się na sporą ilość turystów, jedni się opalali, inni fotografowali, dzieci grały w pobliskim parku w piłkę.

Koniecznie trzeba tu przyjść na zachód słońca

20190308_182022

Zdecydowaliśmy się na zjazd kolejką górską w dół (skorzystaliśmy z rodzinnego biletu), by podziwiać starówkę i most z innej pespektywy.Ku zaskoczeniu w cenie biletu otrzymaliśmy darmową degustację wina (o dorosłych też dbają, jak miło).20190306_170245

Wino portugalskie ma ok. 20% vol.

Warto się skusić, bo degustacja odbywa się w ciekawych murach z interesującym wystrojem. I ten smak, bardzo charakterystyczny, wyjątkowy.

20190306_133302

Świetność miasta

Na starówce byliśmy każdego dnia i o każdej porze: czy to z rana, to po południu i po zmierzchu. Tam zawsze jest przeuroczo, pełno restauracji i kafejek z gigantycznym widokiem na rzekę!

20190307_194349

Stateczki zakotwiczone lub z turystami gnające do zbocza winorośli. Most dodatkowo wzbogaca tą romantyczną kompozycję. Tutaj czuje się dawną potęgę Portugalii. Kto potrafi i chce może na chwilę wyobrazić sobie czasy kolonizacji wraz z Vasco da Gama.

20190306_144949

Zabytkowe tramwaje w centrum miasta czarują, taki powrót do dawnych czasów (koszt biletu 3,50€).

img_20190308_212738_097-3.jpg

Koniecznie odwiedzić trzeba dworzec z wyłożonymi kaflami. Zabytki, co krok do zwiedzenia, najlepiej na pieszo. Słynną bibliotekę obejrzeliśmy tylko z zewnątrz (tłumy), mnie bardziej zaciekawił na przeciwko sad z drzewami oliwnymi na dachu.

20190307_084325.jpg

Spacerując pomiędzy małymi uliczkami, zaułkami, wdrapując się po schodach raz na górę, czy to znowu udając się w dół ku rzece, napotkaliśmy na różne galerie, sklepiki z winem i ze specjalnościami portugalskimi.

Mało było sklepów spożywczych, tylko coś na wzór polskiej żabki natrafiliśmy. Piekarni natomiast było pod dostatkiem.

W centrum miasta mało jest sklepów spożywczych

Pizzę, którą tam jedliśmy z ręką na sercu mogę stwierdzić, że dorównuje włoskiej, jak nie jest ciut lepsza. Bułeczki raczej z białego pieczywa. Kawę na każdym kroku można kupić. Atmosfera bardzo miła i mieliśmy wrażenie, że każdy umie mówić po angielsku.

20190309_110940.jpg

W tym miejscu mogę już zdradzić jeden z wątków z rozmowy z taksówkarzem: Porto staje się od kilku lat ostoją angielskich i francuskich emerytów! Ceny apartamentów nad oceanem są do zapłacenia. Tak tanio to jeszcze nie spędzaliśmy naszych ferii w metropolii. Marzymy już, by tu wrócić!

Porto to cenowy raj, ciekawe jak długo jeszcze!

 


PS. Artykuł napisałam na życzenie koleżanki, która po moich zdjęciach zapragnęła tam polecieć z rodziną (z tego co wiem, ma już bilety kupione z Warszawy).


Przydatne:

  • Lotnisku blisko centrum, prosty dojazd metrem linia E (lila)
  • Bilet dzienny jest dobrą alternatywą, gdy wybieracie się nad ocean
  • Plaża żwirowa i piaszczysta do wyboru
  • Temperatura w marcu: od 16 C do 22 C, przelotne opady możliwe
  • Boisko do koszykówki nad oceanem
  • Kawa jakieś 1,50 €
  • Poza sezonem mało ludzi
  • World of Discoveries raczej tylko z małymi dziećmi

Parę dodatkowych migawek

IMG_20190308_204739_608.jpg

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.