Na camping samolotem – Hiszpania Północna

O campingach w Hiszpanii słyszeliśmy dużo dobrego: że są ciekawie zlokalizowane z niepowtarzalnymi widokami, że mają piękne baseny różnych rozmiarów, że oferują wysoki standard węzłów sanitarnych i gospodarczych. I że można po nich chodzić cały dzień w japonkach i się nie znudzić.


Choć zbyt wielkim fanami spędzania wakacji pod namiotem nie jesteśmy,  pomysł campingowania podczas lata na Półwyspie Iberyjskim bardzo nam się podobał.
Jedyne co nam widziało się mniej to  – odległość Hiszpanii od domu!

Kilkunasto-,  a nawet kilkudziesięcio-godzinna podróż autostradami Europy bynajmniej nie wzbudzała naszego entuzjazmu.
Postanowiliśmy więc na camping polecieć samolotem.
Spakowaliśmy namiot, śpiwory i inne drobiazgi w torbę 25-cio kilową, rzeczy osobiste w walizki podręczne i ruszyliśmy na lotnisko.

Owszem, ilość potrzebnych przedmiotów zminimalizowaliśmy radyklanie. Hiszpania jednak daje dużą gwarancję ciepłych dni i nieczęstych opadów więc z wielu „niezbędników” można było zrezygnować a  inne dokupić na miejscu (np. wszystkie kosmetyki, lekarstwa czy ręczniki).

Samochód wynajęliśmy na miejscu i dzięki niemu zwiedzaliśmy dużo, plażowaliśmy chętnie i nawet chodziliśmy po wysokich górach –  wszystko w trakcie tych samych wakacji.

W ten sposób zobaczyliśmy dużą część północnej Hiszpanii i nigdy nie zaznaliśmy podróży samochodowej dłuższej niż trzy godziny dziennie.
Campingi w Hiszpanii są rzeczywiście godne polecenia. Są tak popularne, że rozsądne jest rezerwować je wcześniej. My spędziliśmy czas na Campingu Itxaspe  nam morzem w okolicach San Sebastian i na Campingu Ordesa w Pirenejach w Parku Narodowym Ordesa i Monte Perdico.
Oba campingi miały bardzo czyste węzły sanitarne, przyjemne miejsca na spożywanie własnych posiłków, baseny z widokiem na morze lub góry, sklepiki i restauracje. Dodatkowo Camping Itxaspe oferował boiska do gry w kosza i  piłkę nożną oraz stoły ping-pongowe wraz z wypożyczalnią sprzętu (gratis) i całą masą międzynarodowych sportowców chętnych do gry!

Pomysł samolotowej wycieczki campingowej spodobał nam się (i sprawdził) tak bardzo, że w następne lato postanowiliśmy polecieć na dwa razy dłużej, dwa razy dalej i z dwiema torbami po dwadzieścia- kilka  kilo – tak żeby jednak zmieściły się krzesełka i filiżanki do porannej kawy.

Kilka stron internetowych do sprawdzenia i garść informacji praktycznych:

Camping Itxaspe do znalezienia na: http://www.campingred.es

Camping Ordesa w Pirenejach: http://www.campingsaragon.com/en/camping/ordesa/

Do Hiszpani (Bilbao) polecieliśmy liniami Easyjet (www.easyjet.com). Tu duży bagaż podręczny wliczony jest w cenę biletu podstawowego.  Do Hiszpanii jest wiele połączeń lotniczych z większych miast, warto jednak sprawdzić politykę bagażową linii lotniczych, która bywa różna.

Auto wypożyczyliśmy w Drivalia.com, na długo wcześniej, dzięki czemu kosztowało nas niecałe 250 Euro na trzy tygodnie.

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.