Spływ Kajakowy Kaszubską Brdą

3C773A18-718B-4C6D-B518-764A4CA3B045

Polecamy spływy kajakowe!
Wystarczy jeden telefon do wypożyczalni dzień czy dwa wcześniej, a potem kapok, wiosło i w drogę!

A raczej: na rzekę!

I już można płynąć i płynąć, no może, niedokładnie „gdzie oczy poniosą”, raczej , dokądkolwiek zaniesie prąd. Ale bez dwóch zdań: tak długo i daleko, ile sił starczy w ramionach lub chęci w sercu, bo wypożyczalnie sprzętu zawsze odbierają z każdego puntku trasy zarówno kajaki, jak i płynących i przywożą z powrotem do domu. Wystarczy dotrzeć do jakiegoś miejsca w pobliżu szosy i znów zadzwonić, a lokalni specjaliści od kajaków zjawią się bezzwłocznie.
My popłynęliśmy z Kaszubskich Swornegaci. To prawdziwe centrum spływowe Borów Tucholskich i wypożyczalni sprzętu tam nie brakuje.

Zapowiedzieliśmy się dzień wcześniej w http://www.swornegacie.pl i od rana filetowe kajaki czekały na nas w centralnym punkcie miejscowości. Wytarczyło przenieść je na drugą stronę szosy i ruszać.

IMG_9494

Kajaki były przestrzenne (z jedną komorą), dzięki czemu małe dzieci mogły siedzieć w nich parami, jeśli miały taką ochotę. Przy większej drużynie negocjacje „kto z kim płynie” są bardzo ważną częścią spływu i mogą być pierwszym etapem świetnej zabawy.
Na spływie można spędzać czas zupełnie samemu lub razem w grupie, wszystko zależy od chęci uczestników i – owszem również –  szerokości rzeki. Wiosłowanie we dwoje ( tj. na dwa wiosła)  jest wyzwaniem bardzo ambitnym, prawdziwą pracą zespołową. Niewielu parom wychodzi to wzorowo, ale warto próbować.
Etap Brdy między Jeziorem Karsińskim a Jeziorem Łąckim przy wsi Drzywicz jest bardzo spokojny i przyjemnie nietrudny: prąd łagodny, miejscami ledwie wyczuwalny, szerokie koryto rzeki gdzieniegdzie porosłe bujną roślinnością, delikatne zakręty, piękne widoki w każdym kierunku: prawdziwa rzeczna autostrada. Idealny odpoczynek, bo choć niespiesznie, to kajaki poruszają się z biegiem rzeki same, tak że wystarczy od czasu do czasu tylko korygować ich kurs. Jest to etap dla początkujących, bezpieczny dla dzieci chętnych do wiosłowania lub dla delektujących się przyrodą weekendowych gości.
Kontrastem dla leniwie unoszącej kajaki Brdy są dwa jeziora, które trzeba przepłynąć o własnych siłach i najczęściej, rzecz jasna, pod wiatr. Na szczęście na jeziorach można również płynąć wpław! To rozwiązanie okazało się hitem podczas naszego spływu. Nagle większość kajakowiczów znalazła się w wodzie nie przejmując się ilością wody wokół. Pływanie za kajakiem, wokół kajaku czy ściganie się z kajakiem okazało się wielką atrakcją.

Kluczem do sukcesu były KAPOKI. Nie mogą one być poduszkami pod pupy wioślarzy lub niechcianymi zbrojami niedbale zarzuconymi na grzbiet. Kapoki wspaniale sprawdzają się w wodzie, na środku jeziora, gdy porządnie dopasowane i bezpiecznie zapięte (również między nogami) unoszą zadowolonych pływaków – dużych i małych – po głębokich wodach jeziora. Do tego wszystkie operacje międzykajakowe przeprowadzane na wodzie nie grożą większym niebezpieczeństwem, jak tylko skąpaniem sie w wodzie.

Co za frajda!

5BDC34CC-ACF8-4E11-BEA6-91C067C3D9FB
Wejście z powrotem do kajaku może być jednak niemałym wyzwaniem, ale i przygodą dla wielu. Warto to  przećwiczyć wcześniej, żeby uniknąć zakłopotania.
Płynąc spływem warto od czasu do czasu odłożyć wiosła, rozejrzeć się wokoło, posłuchać ptaków lub poszukać ryb pod lustrem wody. My lubimy zbijać się w tratwy i dryfować wspólnie zajadając wcześniej przygotowane smakołyki. Na spływie niekoniecznie chodzi o to, żeby dopłynąć jak najdalej czy jak najszybciej, ale o to, żeby cieszyć się każdą chwilą.

Nasze dzieci uwielbiają przesiadki międzykajakowe oraz krótkie wizyty na brzegu. Natomiast ulubioną zabawą dorosłych jest ochlapywanie się nawzajem przy użyciu wioseł lub własnych rąk albo wyścigi po jeziorze między nieoznaczonymi punktami. Atrakcją jest „trafianie w gałęzie” zwisające nad rzeką lub odwrotnie:  omijanie ich szerokim łukiem. Na kajaku można spędzać czas bardzo wesoło a nawet aktywnie, zwłaszcza z towarzystwie dzieci.


Na naszej trasie zboczyliśmy lekko w lewo  i pod małym mostkiem wpłynęliśmy na prześliczne Jezioro Płęsno z zielono-turkusową wodą. Jest to strefa ciszy więc nieobecne są tam wszelkie motorówki. Zatrzymaliśmy się tam na posiłek  na jednym z brzegów, które choć w większości strome i zalesione oferują również maleńkie zatoczki; nietrudno je dostrzec.
Jezioro Płęsno jest zimniejsze niż inne, a to za sprawą dużej ilości źródeł, które gwarantują, że woda jest czysta i przejrzysta. Tu znów kapoki okazały się bardzo przydatne, bo nie brakowało chętnych do wyczynów pływackich pomiędzy brzegami jeziora.

10520C46-22D0-45F8-96CF-FE06F5C2E3A1
Gdy dotarliśmy w końcu do mostu we wsi Drzewicz, skąd zadzwoniliśmy po transport powrotny, ze zdziwieniem stwierdziliśmy, że „uciekło” nam prawie sześć godzin dnia! Zbliżał się wieczór i czas na kolację, na którą wszyscy mieli ogromną ochotę i  dużo miejsca w żołądkach mimo ciągłego podjadania kajakowych zapasów.
Powrót do Swornegaci i do naszych aut, trwał zaledwie cztery minuty, bo nie odpłynęliśmy dalej niż kilka drogowych kilometrów pomimo spędzenia całego popołudnia na rzece!

Zabawa była przednia, wszystkich mocno zachęcamy!

Polecamy spływy kajakowe dla Małych i Dużych.

 

Na koniec UWAGI PRAKTYCZNE: wyruszając na kajaki koniecznie należy pamiętać o zabraniu odpowiedniej ilości wody do picia. Mimo że pełno wody dookoła, czasem może mocno zaschnąć w gardle.

Dodatkowo nakrycia głowy i krem na słońce, nawet jeśli nie ma upału.  Podjadajki niespodzianki są świetnym sposobem na podtrzymywanie morale wśród najmłodszych na dłuższych etapach. Dobrze uważać na odciski od wioseł przy kciukach  i zmieniać pozycje dłoni (najlepiej pozwalać im odpocząć odkładając wiosła).  Wyruszając na kajak trzeba być przygotowanym na ewentualność zmoczenia wszystkiego, co sie w nim znajduje, a przedmioty upuszczone z kajaka, najczęsciej po prostu toną. 


Brda na odcinku, po którym płyneliśmy jest łagodna i bezpieczna Jednak jest wiele rzek w Polsce ( w tym na Kaszubach) które mogą być bardzo niebezpieczne dla spływowiczów. Na  rzekach i jeziorach  zawsze trzeba podchodzić do wszelkich zagrożeń bardzo poważnie i ustrzec się brawury. Warto również pamiętać o tym, że nie jesteśmy sami na rzece i spróbować nie przeszkadzać innym jej użytkownikom.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.